foto1
Zespół muzyczny "Szynwałdzianie"
foto1
Zespół muzyczny "Szynwałdzianie"
foto1
Zespół muzyczny "Szynwałdzianie"
foto1
Koło Gospodyń Wiejskich w Szynwałdzie
foto1
Koło Gospodyń Wiejskich w Szynwałdzie

Koło Gospodyń Wiejskich w Szynwałdzie

Super Babki z Szynwałdu

Przytomnie chłop umiroł, przytomnie

Ciąg dalszy inspiracji Jerzym Ofierskin

"Przytomnie chłop umiroł, przytomnie"
Witojcie!
Wicie co się u nos w zesłem miesiącu stało? Nie wicie, ano umar stary Jędrzejok. Ale przytomnie chłop umiroł,godom wom przytomnie. Zesły się do jego łoża boleści dzieciary, a mioł tego sześcioro, bo trza wom wiedzieć ze downi to zodnych innych rozrywek kulturalnych na wsi nie było. Dopiro jak zrobily prąd i jak kazdy chłop se swoje dozgonne szczęście żarówkom ziluminowoł, to posed łoglądać se telewizor. Musę wom powiedzieć ze jak zrobily elektrykę i nastały telewizory to i dzietność gwałtownie spadła. Pirsy do łojca łozwoł się nojstarsy Pawełek
- Łociec wy nom tego nie róbcie bo wy tem umiraniem to się chcecie łod roboty w polu wykręcić.
Na to Jędrzejok wielkim głosem zawołał aby mu dać papierosa – przytomnie chłop umiroł, przytomnie.
- Tata a może byście się pojednaly? spytała jego córka Halinka.
- A z kiem ? spytał umirający.
- No może z proboscem, wójtem, albo z gminą?
- Łoni to tyle mają wszyscy na sumieniu, ze do Królestwa Niebieskiego mnie nie wprowadzą. Racy tam nizy mają dobre układy. – Przytomnie chłop umiroł, przytomnie. Jędrzejok przymknął łocy, potem znów je łotwar i wielkiem głosem zawołał żeby mu dać kieliszek wódki, bo musi mieć chuch w formie zeby go święty Piotr za obcokrajowca nie wziął. Józiu co jes profesorem polecioł do auta i przyniósł tatowi flaskę likieru, naloł kielysek i podoł umirającemu. 
- Co ty mi tu dajes? Wrzasnął Jędrzejok. – Przeca wis ze mom chore nerki i ni mogę pić oranżady. Dopiro Zośka wykazała się przytomnością umysłu i przyniosła z kredensu flaskę somogony. Jędrejok wupiuł duszkiem pół śklonki, podelektowoł się smakiem zesłorocnych zimnioków co w kopcu przemarzły i zacął dzielić majątek.
- Ty Pawełku jesteś tym profesorem w wieczorowy szkole, to dostanies konia i wóz. Rano se bedzies woziłół bańki z mlykiem do mlycarni a po połniu pudzies ucyć w tem technikum. Przytomnie chłop umiroł, przytomnie.
- Ty Józiu jeześ tem profesorem na ucelni to dostanies te dwa morgi pod lasem. Rano bedzies robił na 
ucelni a po połniu to te morgi obrobis. Przytomnie chłop umiroł, przytomnie.
- Ty Halinka mos tę willę w mieście, to dostanies krowę i cielę. Puścis ją na ogród to trowy nie bedzies musia kosić a i mleko ci się przydo. Nie bedzies byle cego w sklepie kupować. Przytomnie chłop umiroł przytomnie.
- Tobie Zośka w testamencie zapisuję matkę. Nie bedzies musia wynajmować gosposi w mieście,a prznojmni z chołpy ci nic nie wywlece. Przytomnie chłop umiroł, godom wom przytomnie. 
Jędrzejok popatrzuł na tych dwóch nojmłodsych, Stasia i Tadzia mętnym wzrokiem. Stęknął jęknął i powiedzioł.
Za te piniądze coście łodenmnie wycyganily to mocie mnie pochować.
Chłopcy popatrzyli po sobie, a starsy Tadziu powiedzioł. 
- Tata, lepi zeby wos co zjadło, bo ni ma za co pogrzebu zrobić. - Piniędzy ni ma bo my wszystkie przepily dodoł Staś.
- To w takiem razie nie dostaniecie nic. Jesteście chachory, lenie, obiboki, bejdoki, cyganić dobrze umicie, do ręców się wom wszystko lepi. Pódziecie do polityki, z takiemi kwalifikacjami w Polsce nie zginiecie.
- Oj przytomnie chłop umiroł godom wom łoj jak przytomnie…..

przytomnie

Real time web analytics, Heat map tracking

Copyright © 2020 Koło Gospodyń Wiejskich w Szynwałdzie